logo

Poród? Tylko w domu!

Magda śmiała się, rodząc w domu. Krzyczała z bólu również (sąsiedzi byli uprzedzeni). Najgorszy moment? Magda: -Jeden raz w trakcie skurczu położyłam się na łóżku. Ból nie do zniesienia. Horror! Nie wyobrażam sobie, jak kobiety mogą rodzić na szpitalnych łóżkach w pozycji leżącej.

Obie położne i mąż cały czas ją wspierali. W ostatniej fazie porodu, gdy główka była już widoczna, jedna z nich uspokoiła Magdę: Teraz to już na pewno urodzisz siłami natury i w domu. I urodziła. Na klęcząco na podłodze sypialni. Witold nie płakał, położna położyła go od razu na brzuchu mamy.

Magda bardzo szybko doszła do siebie. Następnego dnia dziecko przyjechał obejrzeć pediatra i dziadkowie, którzy o tym, że Magda z Michałem rodzili w domu dopiero po wszystkim się dowiedzieli. Mama Magdy była na początku przestraszona, jest cytologiem. To dlatego Magda o porodzie w domu nie chciała jej powiedzieć.

Mama Magdy zna różne historie i wie o wielu komplikacjach przy ciąży i porodzie, Magda wiedziała, że będzie się denerwowała. -Jeśli zdecyduję się na drugie dziecko, to będzie nieuniknione, bo mama na pewno się domyśli, że znowu będę chciała rodzić w domu –mówi Magda.

Inaczej sobie nie wyobraża: – Świadomość, że jest się u siebie, jest nie do przecenienia-tłumaczy. -Na tym właśnie chyba polega poród, że człowiek musi pozostać w spokojnym miejscu, bardzo się wczuć w tę chwilę – skoncentrować na rodzeniu. Jak można to zrobić w obcym miejscu?

Magda mówi o sobie, że jest z natury strachliwa, ale w czasie ciąża ją uspokoiła i w czasie porodu zachowywała spokój. Torba do szpitala była cały czas spakowana, ale wierzyła, że poradzi sobie w domu. Ciąża rozwijała się zdrowo.

Chodzili z mężem do szkoły rodzenia, Magda ćwiczyła jogę (pracowała przed porodem w biurze fundacji organizującej warsztaty jogi), dużo czytała o ciąży. W czasie porodu słuchała swojej intuicji i rad położnej, której rolę za to co robi, pomagając parom w domu w tak ważnej chwili, do dziś podziwia. Żartuje, że jakby o tym wcześniej wiedziała może sama zostałaby taką „domową” położną.  

  • Share

Comments are closed.

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij